Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Okulary
#1
Witam!

Miał ktoś okazje używać: http://www.hike.pl/sklep/okulary-Uvex-Ra...17118.html ? Ja sam jeżdżę na jakimś starym modelu Uvexa z pomarańczowymi szkłami ale są już porysowane no i ta możliwość wymiany szybek jest kusząca Smile Ewentualnie coś zbliżonego cenowo?
"If I can find a time in a day to get out for a ride, even if it's for an hour, then that turns out to be a pretty good day." A.Shandro
Odpowiedz
#2
Mnie jakos te uvexy nie leżą. Sciskaja mnie za uszami i ogólnie jakos tak na nosie drażnią. Na pewno jest to kwestia indywidualna, wiec najlepiej mierzyć. Do wykonania nie mozna sie przyczepic. Szkła na wysokim poziomie.

Do tej pory użytkowałem 2 komplety BBB navigator, tez z wymiennymi szkłami i byłem z nich bardzo zadowolony.
Niestey obie pary zgubiłem i zostały mi z nich tylko wymienne szkła.
Przymierzam sie do 3 pary BBB (jak to mowia do 3 razy sztuka) Big Grin ... jak nie zgubie, lub nic sie nie stanie z oprawkami to bede miec z zapasem szkieł na lata Tongue

Odpowiedz
#3
Ja też długi czas użytkowałem BBB navigatory i byłem z nich naprawdę zadowolony. Przy zmianie pokusiło mnie żeby spróbować czegoś innego i kupiłem Accent tornado - też z wymiennymi szybkami ale to już nie to co BBB. Szybki w tych accentach nie trzymają się tak pewnie, tak samo jak oprawki na mojej gębie (zależy od twarzy ale w sklepie było ok, a na trasie już trochę mniej). Ogólnie te acceny nie są jakieś zupełnie do niczego, da się spokojnie je użytkować ale następne na pewno będą inne.
GT Force 1.0, 180/150
Odpowiedz
#4
Ja tez uzywalem BBB przez kilka lat. Chyba Navigator, ale nie jestem pewien. Byly ciemnoniebieskie i szkla mialy wymienne: szare, przezroczyste i wlasnie niebieskie - szpanerski kolorek, ale nie tak przydatny jak zolte/pomaranczowe. Ich najwieksza wada byly slabe zuszniki - te gumowe czy silikonowe nakladki. Calkiem szybko sie zdegradowaly od slonca, potu, czy czego i po prostu sie zsuwaly.

Od roku mam Point Indianapolis, 60zl na allegro. Wyglad calkiem spoko. Zauszniki maja twarde, plastikowe, karbowane. Troche moga uwierac, ale nic sie nie chrzani i dobrze sie trzymaja. Zdeptalem je raz na srednio twardej nawierzchni lesnej i wytrzymaly! Od bloku szybki oczywiscie mocno porysowane, ale oprawki spoko. Szybki sa na szczescie inne w komplecie. Po roku schodzi troche lakier z oprawek od strony lba, ale mi to nie przeszkadza. Chyba pot mam zracy Cool
Odpowiedz
#5
Mnie matowa farba schodziła ale z okularków Arctica, chyba też mam pot żrący Smile Strasznie mnie to irytowało, ale nie cieszyłem się nimi zbyt długo. W końcu gdzies je zgubiłem albo się rozleciały, już nie pamiętam.

Navigatory były (a może są nadal) z różnymi opcjami szkieł do wyboru. Ja akurat trafiłem na przyciemniane, bezbarwne i żółte. Niestety nie miałem ich na tyle długo żeby stwierdzić że działo się cos z nausznikami.

Niektórzy gubią torebki, parasole, rękawiczki ... a ja notorycznie okulary Sad

Odpowiedz
#6
Ah, gubienie okularow to temat na caly artykul! Ja moze nie tak czesto, ale przez wiele lat iles tam sztuk posialem. W koncu zaczalem uzywac takich ze sznureczkiem, czy jak tam zwal - smyczka. Ta firmowa mi sie nie podobala, bo byla gruba i rzucala sie w oczy. Dorobilem wiec sobie sam z grubszej nitki i ten prostacki patent dzialal wyjatkowo dobrze i dlugo. Znaczy, do czasu az kupilem kask, bo te urzadzenia sa ze soba w znacznym stopniu niekompatybilne Smile Dzieki nitce okularow nie tylko sie nie gubi ale tez i unika zniszczenia, no i jest super wygoda - na kazdym podjezdzie w upale po prostu sie je sciaga jednym ruchem reki i juz, nie ma tego pieprzenia sie co z nimi zrobic. Jak kto zna podobnie skuteczny patent kompatybilny z kaskiem, to prosze o porade!

Wlasnie przez brak nitki zdeptalem ostatnio moje Pointy...
Odpowiedz
#7
Klaniam,
Rozmaite rzeczy zdazalo mi sie gubic. Paszport, kask rowerowy, bluze polarowa, parasol a raz nawet gitare Smile (bylem kompletnie trzezwy...) ale okularow nigdy nie zgubilem...

Od lat jestem zadziwony tym jak wysmienicie nosza sie i leza uzytkownikiem okularkow Pro. Najnizszy model za 25ziko z pomaranczowymi szybkami. Mam je juz 5 lat i pomimo ze sa juz zdrowo poskrobane nie sadze abym chcial zmieniac. No chyba ze na drugie takie same...

Ostatnio stalem sie posiadaczem zakupionych na rynku wtornym Oakley'i M-Frame ale jeszcze ich nie objezdzilem...

Z lokalnych wynalazkow to dobrze tez mi sie nosi "oczki" DHB. Dostepne w Wiggle. Cheap and cheerful Smile
OSTRO!
I.
...tylko prawdziwi twardziele pierdzą i kichają podczas sikania...
Odpowiedz
#8
Osobiście używam Oakley albo czegoś takiego http://www.allegro.pl/item586836342_okul...ntpsf.html
I muszę przyznać, ze są rewelacyjne. Bardzo dobra widoczność, brak zniekształceń, bdb chronią oczy przed wiatrem ( a czuły na tym punkcie jestem ).
Odpowiedz
#9
Zetknął się ktoś z okularami b-skin? Mają różne modele z wymiennymi soczewkami w niskich cenach. Nie mam gdzie pooglądać ich na żywo więc wszelakie sugestie mile widziane. Np. taki model:
http://www.allegro.pl/item1021163535_oku...zewki.html
GT Force 1.0, 180/150
Odpowiedz
#10
Ja mam trochę inny model, pogadamy jutro Wink
Odpowiedz
#11
Klaniam,

Odkop.

Pytanie jak mi sie zdawa ze szczegolnym ukierunkowaniem do tych co jezdza w zimie i w ciulowej pogodzie, nie tylko na rowerze.

Rozmaitych patentow probowalem. Fabrycznych i wlasnorobnych ale nie udalo mi sie osiagnac zadowalajacego poziomu anti-fog'a na moich okularach.

Jakoze idzie pora wilgotno-zimno-obrzydliwa palaca staje sie potrzeba zainwestowania w nowe oksy ktore beda jak najmniej zaparowywac.

Czy ma ktos jakies sugestie lub doswiadczenia wlasne? Zalezy mi na zoltych i/lub pomaranczowych szybach. Inne kolory soczewek niekonieczne.

Szacunek...
I.
...tylko prawdziwi twardziele pierdzą i kichają podczas sikania...
Odpowiedz
#12
Ja mam Alpiny jakieś tam i zaspokajają moję potrzeby. Uvexy żadne a mam cztery modele.
Mój brat ma bziak na punkcie zaparowania okularów - biega. Stwierdził jednoznacznie po wypróbowaniu Uvex, Shimano, Alpine, Accent, BBB i Rudy Project, że jedyne niezaparowujące to Rudy Project. Oczywiście mówimy o soczewkach z powłokami i bez dodawania płynów Anti-fog.
Tak więc Rudy Project. Bardzo drogie ale prawdziwe anti-fogSmile.
Reszta słabizna. Szczególnie Uvex...Smile
Odpowiedz
#13
Klaniam,

Podziekowal. Faktycznie Rudzielce do najtanszych nie naleza. Szkoda ze Oakley nie ma w ofercie soczewek z anti-fog'iem. Ramki leza i zbieraja kurz...

Licze na wiecej opini, szczegolnie od ludnosci uprawaiajacej sniegowe cudawianki na deskach. Choc oni to pewnie gogli raczej uzywaja...

Szacunek...
I.
...tylko prawdziwi twardziele pierdzą i kichają podczas sikania...
Odpowiedz
#14
a ja mam pytanie natury "ocznej" parę razy miałem okazje założyć takie pomarańczowe/żółte ale okulary, kolory po chwili ubożały dosyć mocno... a potem po zdjęciu przez dłuższą chwilę wdziałem w skali szarości...

Więc jeśli się takie coś pojawia nie tylko u mnie ale i u innych, to czy jest sens takie kolorki nosić?
Bo sam kolor szkieł też mi się podoba Smile

Też tak macie, czy to ze mną coś nie tak?
Przed przeczytaniem moich postów przeczytaj regulamin bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż każdy post, niewłaściwie zrozumiany, zagraża Twemu życiu lub zdrowiu. A poza tym synek, nie bądź taki prędki, bo Ci pękną dętki.
Odpowiedz
#15
Klaniam,

Po dlugotrwalym noszeniu pomaranczowych lub zoltych soczewek, sczegolnie przy zwiekszonej ekspozycji slonecznej zaraz po ich zdjeciu na sekunde lub dwie widze wszystko lekko zafioletiowione.

Mysle ze to normalna rzecz, wynikajaca z tego ze konkretny kolor soczewek obcina czesc widma widzialnego pasma swiatla bialego Big Grin Czyli bardziej po polskiemu filtruje czesc jego spektrum, a ze wzrok to zawodny i zmeczeniowy zmysl jak dostaje spowrotem wglad na cala "pyte" wariuje chwilowo do czasu az sie ponownie przyzwyczai.

Ja osobiscie nie potrafie sie obyc bez pomaranczowych lub zoltych szkielek. Szczegolnie podczas szybko zmieniajacych sie warunkow oswietleniowych - jazda lasem, przy pelnym sloncu, pomaranczowe soczewki redukuja migotanie - lub w czasie slabego oswietlenia - zmierzch lub pochmurno, zolte soczewki wyostrzaja kontury, szczegolnie jesli sa polaryzowane. No i nic w galy nie leci, tak pominawszy caly optyczny efekt...

Szacunek...
I.
...tylko prawdziwi twardziele pierdzą i kichają podczas sikania...
Odpowiedz
#16
Ja zaowazylem, ze dosc wazna jest budowa okularow - modele bezoprawkowe (szyba z przytwierdzonymi bokami) sprawdzaja sie moim zdaniem 100% lepiej niz oprawkowe.

Odnosnie systemow z mojej bazy wiedzy (produkcyjnej po czesci) - wiekszosc antifogow w tanich okularach to sciema niestety, ktora ma poprawic sprzedaz.
W okularach powyzej 100zl, szczegolnie w miare znanych marek producenci stosuja juz odpowiednia powloke, ktora w 99% przypadkow wszystkich producentow jest identyczna... i dziala niestety srednio. To znaczy w sezonie wiosenno/jesienno/letnim jest ok, ale przy temperaturach ponizej 5-7 stopni i duzej wilgotnosci jest srednio.

Rudy i inne marki mniej znane rowerzystom, lecz z podobnej grupy cenowej - tam juz jest stosowana calkiem inna powloka, ktora dziala o niebo lepiej... ale kosztuja takie szkielka prawie fortune niestety.
Odpowiedz
#17
No to trochę odkopię prastary wątek.
Jakie okulary na rower kupić u schyłku 2020 roku?
Zadania jakie przed nimi stawiam:
- ma możliwie mało wiać w oczy,
- wymienne szkła,
- mile widziana opcja fotochromowa,
- najlepiej byłoby gdyby nie parowały (ale tak czy inaczej używam antifoga).

Zastanawiam się na Tripout Endo. Tu niestety brakuje szkieł fotochromowych ale jestem jakoś to w stanie przełknąć.
Druga opacja to Rose PS 07 Photochromic - w nich może lekko wiać w oczy ale za to świetnie działają szkła fotochromowe.

Macie może jakieś inne pomysły? Z góry dzięki!
Odpowiedz




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości